Fanning Powder, czyli po prostu stearynian cynku

Chciałbym Wam opowiedzieć o tej cudownej substancji w proszku, czyli stearynianie cynku (znanym w świecie magii pod nazwą Fanning Powder).

Ma wiele zastosowań (nie tylko w życiu codziennym), a w przypadku kart używa się go do:

· Wachlarzy: Jeśli pokryjesz talię cienką warstwą stearynianu cynku, karty będą znacznie lepiej ślizgać się między palcami. Proszek jest niewidoczny. Stosują go zarówno magicy, jak i kasyna.

· Czyszczenia talii: Wystarczy nałożyć stearynian cynku na wacik, aby odświeżyć karty, które zabrudziły się lub zatłuściły od dłoni podczas intensywnego użytkowania.

Dzięki swojej drobnej strukturze wypełnia on mikrorysy, które z czasem pojawiają się na kartach.

Wygładza je i zdecydowanie poprawia komfort oraz prędkość pracy z talią.

Krótko mówiąc – to magiczna substancja.

Nie wspominając już o tym, że jeśli macie tak jak ja problem z poceniem się opuszek palców (szczególnie latem), to taka warstwa pudru na dłoniach będzie wybawieniem.

To, bez dwóch zdań, czysta magia.

Moja osobista uwaga: nie byłem w stanie wykonać poprawnego Springa (płynnego, równego i na odpowiednią odległość), dopóki nie zacząłem używać tego proszku.

Wracając do tematu, ten produkt jest tani, jeśli kupisz go poza sklepami dla magików 🙄 🤫 😅 (sprawdzałem w sklepach branżowych i nie widziałem go, dlatego postanowiłem podzielić się tym „otwartym sekretem”).

- Łatwo go kupić w każdym sklepie z odczynnikami chemicznymi online.

- Nie jest to substancja niebezpieczna ani toksyczna, chyba że w dużej ilości, więc... NIE JEDZ TEGO (ani nie oblizuj palców, gdy masz na nich puder).

- A co najlepsze, im większa ilość, tym niższa cena.

W moim przypadku 2 kg kosztowało 13 euro plus 7 euro za wysyłkę (razem 20 euro), co wychodzi 1 euro za 100 g.

To okazja w porównaniu z gotowym produktem typu Fanning Powder. Gwarantuję, że wystarczy Wam na całe życie (a może i dłużej 😂).

Zostawiam link do miejsca, gdzie sam kupowałem (jeśli nie jesteście z Hiszpanii, może wyjść taniej poszukać podobnego sklepu u siebie, żeby uniknąć wysokich kosztów wysyłki międzynarodowej – musicie sami sprawdzić).

(widziałem go też na Amazonie, ale drożej)

To jest to opakowanie 2 kg.

BlockNote image

Oczywiście tak wielkiego pudła nie ma co trzymać na wierzchu przy każdym użyciu.

Ja wykorzystałem dwa puste pojemniki po sodzie oczyszczonej i jeden mniejszy po witaminach. Umyłem je, wysuszyłem, opisałem (mój osobisty akcent) i przesypałem proszek.

BlockNote image

Zapasu mam na długo...

Pozdrawiam wszystkich, udanej magii i samych pięknych floritur!!!

9
6
Dołącz do rozmowy...

Cóż, faro to się na tym dobrze zrobić nie da 😁 (zresztą wcześniej też się nie dało), ale patrząc na to, co było...

IMG_20230817_135712|375x500
IMG_20230817_135717|375x500

Patrząc na to, jak bezużyteczne były te karty – tak się kleiły do siebie (miało się wrażenie, że ten cały brud wręcz waży) – nie nadawały się ani na gimmicki, ani nawet do układania figur geometrycznych (co jest teraz bardzo modne).

IMG_20230817_135723|375x500
IMG_20230817_135737|375x500

Teraz, zarówno w dotyku pojedynczych kart, jak i przy trzymaniu całej talii, ma się uczucie, jakby była używana, ale jednocześnie nowa. Bardzo dziwne, ale genialne.

Krawędzie zyskały złocisty odcień, który wręcz maskuje brud i sprawia, że wyglądają na bardziej postarzone przez czas.

IMG_20230817_140046|375x500
IMG_20230817_233603|666x500

A wizualnie jestem zachwycony, bo daje to efekt totalnego vintage.

W zasadzie zacznę jej używać tak, jakby to była magiczna talia jakiegoś iluzjonisty sprzed 100 lat, która wciąż kryje w sobie moc swojego dawnego właściciela. A do efektów matematycznych, przy których nie muszę jej nawet dotykać – gdzie wszystko robią widzowie – nadaje się genialnie.

Cały proces z użyciem stearynianu cynku jako środka czyszczącego, niczym u "konserwatora obrazów", nakładanego pędzlem do makijażu.

A na koniec dokładne czyszczenie każdej karty, jedna po drugiej, z każdej strony.

Dla jakiejś wyjątkowo ulubionej talii warto przejść przez ten cały proces, naprawdę warto.

Dla zwykłych kart Bicycle, zanim zniszczy się je do tego stopnia (szczególnie brzegi), lepiej po prostu przeznaczyć je na karty gaff.

IMG_20230817_233507|666x500
3
Carlos Diaz· Aug 13

Cześć @Zeta, podzielę się moim osobistym doświadczeniem z tymi produktami, a konkretnie z tym od Murphy’s Magic:

Choć na początku dają talii drugie życie, po kilku dniach czy tygodniach robi się z tego jakaś papka, a talia wygląda – delikatnie mówiąc – paskudnie… Na samym początku wszystko działa super, ale z czasem karty robią się jakby oblepione i nie dość, że talia nie chodzi dobrze, to klei się jeszcze bardziej niż wcześniej.

W zasadzie kupiłem to, żeby spróbować odratować kilka talii, do których mam sentyment, ale ostatecznie uznałem, że lepiej po prostu dokładnie umyć ręce przed sięgnięciem po ulubione karty, a potem dać im odpocząć. Ale to tylko moje wrażenia, nie żadna prawda objawiona – możliwe, że inne produkty sprawdzą się lepiej.

Szczerze mówiąc, nie używałem samego stearynianu cynku jako takiego. Wiem, że stosuje się go w przemyśle gumowym, ale nigdy nie nakładałem go na karty.

Jak poużywasz tego przez jakiś czas, daj znać, czy talia dobrze się trzyma.

3

Cześć @cdiaz, na razie nie chcę uprzedzać faktów, ale tak, eksperymentuję z nim.

Zajmie mi to trochę czasu, ale dokumentuję wszystko na zdjęciach i krótkich filmikach – cały proces, który już przeszedłem i który jeszcze przede mną.

Na razie powiem tyle, że pracuję nad tą talią,

IMG_20230813_033049|666x500
IMG_20230813_032847|375x500
IMG_20230813_032425|375x500

Która, jak widzisz, jest już „mocno zużyta”. I choć moim celem (z tą talią) nie jest doprowadzenie jej do stanu idealnego, spróbuję wyciągnąć z niej, ile się da.

Na razie poleżą „obsypane pudrem” przez parę dni i zobaczymy, co z tego będzie. Zamysł jest taki, żeby puder wchłonął część brudu.

IMG_20230813_124109|666x500

Potem, przy czyszczeniu: na większe plamy – przecieranie kart pudrem za pomocą wacika, a na mniejsze zabrudzenia, zwłaszcza na krawędziach, użycie pędzla do makijażu.

Będę dawać znać na bieżąco, w zależności od efektów.


@Carlos Diaz:

Choć na początku dają talii drugie życie, po kilku dniach lub tygodniach robi się z tego jakaś papka, a talia wygląda – delikatnie mówiąc – obrzydliwie… Na starcie działa to super, ale z biegiem dni robi się lepkie i nie dość, że nie ułatwia pracy, to karty kleją się bardziej niż wcześniej.

Uważam, że nie ma co przesadzać z tym środkiem, bo faktycznie może się to tak skończyć.

Zresztą, jeśli chodzi o manipulację kartami, wcale nie trzeba sypać tego na talię – wystarczy nałożyć puder na dłonie (zwłaszcza na opuszki palców) i karty będą chodzić znacznie lepiej.

@Carlos Diaz:

najlepiej po prostu dobrze umyć ręce przed wzięciem do rąk ulubionej talii, a potem dać jej odpocząć

To ZAWSZE 😊.

Sam mam zresztą 3 lub 4 talie, których używam rotacyjnie, przeplatając je z innymi.

@Carlos Diaz:

Jak już pograsz nią przez jakiś czas, daj znać, jak trzyma się talia.

Na ten moment... talie (zarówno nowe, jak i stare), na które nałożyłem ten środek, trzymają się świetnie.

Będę was informować na bieżąco!!!

1
Zapata· Nov 28

Do krawędzi używam również prasy i gumki do ścierania

1
Zapata· Nov 28

Cześć Zeta

Próbowałeś wrzucić stearynian do worka na śmieci razem z całą talią, porządnie tym potrząsnąć, jakbyś panierował rybę, i od czasu do czasu znowu trochę pomieszać?

1

Siemanko!

@corderolosada:

Próbowałeś wrzucić stearynian do worka na śmieci razem z całą talią, potrząsnąć tym parę razy, jakbyś panierował rybę, i od czasu do czasu znowu machnąć?

No tak (choć nie do worka na śmieci 😅, tylko do dużej strunówki wzmocnionej taśmą na wszystkich krawędziach podatnych na pęknięcie).

Robię tak z woreczkiem przy nowych taliach.

A potem dokładnie czyszczę każdą kartę, usuwając nadmiar (bo choćbyś nie wiem jak czyścił, to w dotyku i tak czuć już ten produkt).

Próbowałem też przy nowych taliach – trzymając talię ściśniętą w bloku – nanosić stearynian tylko na same krawędzie. W sumie teraz tak właśnie robię.

To minimalna i szybka aplikacja, a handling poprawia się o niebo (a przynajmniej tak mi się wydaje 😅) bez sypania zbyt dużej ilości proszku.

Wszystko to kwestia testów 😊

Pozdro!!

0