Rzucanie kartami
Cześć!
Ostatnio byłem w kinie na tym filmie o F1 z Bradem Pittem (film mega mi się podobał, bardzo polecam) i bohater rzuca tam kartami w sposób, jakiego wcześniej nie znałem. Wygląda to tak, jakby rzucał je za pomocą nacisku, bo nie wykonuje żadnego ruchu nadgarstkiem ani nic – po prostu trzyma kartę jedną ręką, jakby ją ściskał, a ona sama wystrzeliwuje. Jeśli ktoś wie, gdzie można się tego nauczyć, bardzo proszę o podrzucenie linku!
Siemanko @Magnus
Nie lubię F1 (oglądać, ale gry wideo akurat lubię), Brad Pitt ani mnie ziębi, ani grzeje... i nienawidzę kin z całego serca (serio, nienawidzę ludzi, którzy chodzą do kina i nie potrafią oglądać filmu w ciszy, bez wkurzającego siorbania czy chrupania jedzenia – czyli w sumie wszystkich).
Dlatego dla mnie streaming to najlepsza opcja.
Chodzi mi o to, że „nie widziałem sceny, jak ją rzuca”, ale się domyślam.
To, co opisujesz, to klasyczny sposób rzucania kartami (lub wpraviania ich w rotację) używany przez mnóstwo osób.
Jeśli chodzi o źródła, które kojarzę... cóż, Michael Ammar w swojej latającej karcie albo Rich Ferguson w niektórych swoich flourishach. Ale nie oni jedyni.
Zasada jest banalnie prosta: łapiesz kartę między kciuk a wskazujący za rogi na krótkiej krawędzi, dociskasz i puszczasz wskazującym.
Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... (aż do znudzenia)
A w końcu zyskasz pełną kontrolę nad tym, w którą stronę wystrzeli.
I to właściwie tyle.
Pozdro i dobrej magii!!!
Cześć,
W ostatnim filmie, który wrzuciłem na Instagrama, używam tej techniki, żeby wyciągnąć jednego z asów.
Rzuć okiem, bo nie ukrywam tej techniki. Jest dokładnie tak, jak mówi Zeta, ale jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów.
Pozdrawiam