Pytanie za milion dolarów: czy ktoś wie, jak to się robi?
Dziś pisali do mnie z pytaniem, dlaczego czasami odpowiadam na to pytanie, publikując filmy, które zdradzają pewne rzeczy, a czasami odsyłam bezpośrednio do punktu numer 8 naszego regulaminu, który wyraźnie zabrania ujawniania sekretów.
Odpowiedź jest prosta i logiczna.
Na wstępie chcę ponownie podzielić się refleksją, którą miałem jakiś czas temu:
Dodam teraz, że kiedy komuś odpowiadam, biorę pod uwagę kilka kwestii.
Jedną z nich jest sposób, w jaki zadane jest pytanie, oraz jego kontekst.
Czym innym jest pytać z czystej ciekawości, a czym innym pytać, bo kupiło się jakiś produkt lub dostało się go w prezencie i po prostu się go nie rozumie.
Z drugiej strony, czym innym jest dołączenie do klubu, przedstawienie się i odrobina interakcji..., a czym innym bezpośrednie założenie konta, brak przywitania czy jakiejkolwiek aktywności i od razu żądanie wyjaśnień.
To po prostu kwestia szacunku do siebie i innych, nic więcej.
Powtórzę jeszcze raz: jeśli potrafisz o coś zapytać, uzyskasz lepsze efekty.
P.S. Kiedy odsyłam do punktu 8, zazwyczaj dodaję: „na początek...”, co oznacza: „w tej chwili, biorąc pod uwagę sposób, w jaki pytasz, nic nie powiem, ale spróbuj zapytać inaczej”
Myślę, że wyraziłem się jasno 😊
Pozdrawiam i życzę udanej magii wszystkim!!!
Całkowicie się z Tobą zgadzam.