Karty Gaff - Zrób to sam - Pierwsze kroki: Przygotowanie materiałów
Podstawowe wyjaśnienie, zwłaszcza dla tych, którzy tego nie wiedzą, jak rozwarstwić karty, aby użyć ich jako materiałów do tworzenia kart gaff lub gimmicków.
To żadna wielka filozofia, potrzeba tylko cierpliwości.
UWAGA: Jasne jest, że nagrywanie filmów to nie moja bajka, wrzucam je całkowicie „tak, jak się nagrały”.
Z pokorą z góry przepraszam za to, że motam się jak wariat i być może przedłużam film bardziej, niż to konieczne. Mimo to mam nadzieję, że uznacie to za przydatne.
Swoją drogą, jeśli wydaję się jakiś nakręcony... to przez 4 Monstery, które wypiłem w ciągu popołudnia, robiąc filmy, wrzucając je na YouTube, a potem przeglądając i odrzucając... co mnie stresowało....
Ten ostatni (trzeci) też mi się nie do końca podoba, ale wystarczy już na dziś – siedzę nad tym od południa, więc zostaje tak, jak jest.
Cześć @mario_garcia_diaz, nie wydaje mi się, żeby @Boky krytykował czy umniejszał temu, co opublikowaliśmy razem z @Zeta. To po prostu opinia, którą podziela całkiem sporo osób w świecie iluzji i jest ona w pełni zrozumiała.
Wielu ludzi nie lubi gaffów, tak samo jak ktoś może woleć manualną skrzynię biegów od automatu (sam tak mam przez lata jazdy „manualem”). I wcale nie oznacza to, że nie mogę się z nim nie zgadzać w kwestii nadużywania gaffów.
Osobiście wolę robić je ręcznie, bo w niektórych efektach zdarza się zniszczyć kartę, a gdybym miał je ciągle kupować, byłoby to dla mnie trochę nieosiągalne (nie ze względu na sam koszt, ale traktuję magię jako hobby i nie chcę w to pompować pieniędzy). Samo ich robienie mnie relaksuje i zajmuje mi trochę czasu.
Zastosowanie gaffów jest bardzo różne, a dla wielu osób zaczynających przygodę z iluzją są one naprawdę pomocnym narzędziem. W moim przypadku, kiedy ktoś pyta mnie, jak zacząć z magią karcianą, zawsze radzę to samo:
Efekty automatyczne (pozwalają zyskać pewność siebie i pomagają pokonać początkową tremę)
Efekty półautomatyczne (kiedy zaczynasz już pewniej czuć się z talią i nabierasz sprawności manualnej)
Efekty z przygotowaniem (zarówno te impromptu, jak i z wcześniejszym układem)
Efekty z łatwymi kartami gaff (dają poczucie absolutnej niemożliwości i pomagają nabrać pewności siebie).
Efekty bazujące na technice – i tutaj stawiam granicę, bo mieści się tu cała reszta: od manipulacji i czystej techniki (faro, cull...) po techniki mentalne (talie cykliczne, mnemotechniczne itp.)
Do nieskończoności i jeszcze dalej!
Jeśli chodzi o jakość gaffów robionych własnoręcznie, to się nie zgodzę. Wszystko zależy od zręczności, techniki i zaangażowania danej osoby. Oczywiście nie wyjdzie to idealnie tak, jak gaff wydrukowany fabrycznie przez USPCC, ale do celów, w jakich używają ich amatorzy (a nawet niektórzy profesjonaliści), w zupełności to wystarcza. Ci, którzy mnie tu znają, wiedzą, że często powtarzam, iż my, pasjonaci magii karcianej, patrzymy na wszystko „skażonym wzrokiem” (wzrokiem iluzjonisty) i dostrzegamy szczegóły, których widz nigdy nie zauważy.
Podrzucam przykład gaffa – @DeZeta na pewno będzie wiedział, o co chodzi, bo kiedyś już o tym z nim rozmawiałem – oraz kilka innych sztuk, które wrzuciłem na grupę na Telegramie:
Przykładowy gaff
Przykładowy gaff 2
Przykład prześwitującej karty
Prześwitująca karta to taka, z której usunięto środkową warstwę papieru.
Z tym prześwitywaniem kart to norma we wszystkich, a zwłaszcza w standardach, do tego koszulki też są z jednej strony szersze niż z drugiej, a są miejsca, gdzie sprzedają je nawet po 6 euro. Robią nas w konia, a skoro w większości miast nie uświadczysz sklepu iluzjonistycznego, trzeba brać to, co jest
Co ciekawe, sporo z tego, co widzisz na tym nagraniu, zrodziło się z dyskusji na grupie na Telegramie, pomysłów kilku osób i jakichś stron w sieci.
Jak ze wszystkim w życiu, nauka to ciągły proces. W moim przypadku zawsze powtarzam, że jestem strasznym leniem i staram się szukać sposobów, żeby ułatwić sobie robotę..
Cześć @Zeta, dorzucam swoje trzy grosze w formie filmiku, żeby pokazać, jak ja rozwarstwiam karty.
Na wstępie powiem, że zaprojektowałem i zrobiłem sobie taki gadżet do rozwarstwiania rogów. Używam go razem z czymś, co nazywam „ustrojstwem”, do robienia własnych kart gaff i innych rzeczy, które pewnie pokażę w osobnym filmiku któregoś dnia:
W poprzednim nagraniu możecie zobaczyć klasyczny sposób na rozwarstwianie rogów, a ja pokażę Wam moją metodę. Jeśli macie trochę smykałki do majsterkowania, bez problemu zrobicie to sami:
W filmiku poniżej możecie zobaczyć, jak to działa w praktyce.
Żeby ułatwić sobie rozwarstwianie, używam dwóch słomek ze stali nierdzewnej spiętych gumkami recepturkami (tak na nie mówię, u Was mogą się nazywać inaczej).
Dzięki temu gadżetowi uzyskujemy stały nacisk w miejscu rozwarstwiania karty, przez co wszystko idzie znacznie płynniej.
Poniżej wrzucam filmik. Widać na nim, że kwadratowe rurki sprawiają problemy, przez co po tym nagraniu z nich zrezygnowałem. Pomyślałem jednak, że warto to pokazać – w końcu nie wszystko zawsze wychodzi idealnie za pierwszym razem.
Muszę przyznać, że z czasem nabiera się wprawy i rozwarstwianie kart staje się czysto mechaniczną robotą. Czasami odpalam tryb taśmowy i splituję karty wręcz hurtowo.
Filmik nagrałem już jakiś czas temu i nie był w żaden sposób montowany, więc mam nadzieję, że wszystko będzie jasne i czytelne:
Wideo 1
Wideo 2
@cdiaz, świetny wpis.
Ten osłabiacz rogów jest niesamowicie pomysłowy. Mi idzie to całkiem szybko "tradycyjną" metodą (że tak to ujmę), ale twoje narzędzie jest naprawdę warte zachodu.
To ze słomkami rozłożyło mnie na łopatki i całkowicie znokautowało.
Powtórzę: zazwyczaj przygotowuję talię (szykując najpierw wszystkie karty) całkiem szybko, ale teraz chcę (muszę) wypróbować twoją metodę 😀.
To świetna sprawa móc nauczyć się czegoś nowego w kwestii, którą uważałem za oczywistą.
Może i to ja wrzuciłem główny post, ale teraz czuję się jak support – i to z ogromną przyjemnością.
Twoje filmiki są genialne i gorąco je polecam!!!!!
Wielkie dzięki!!!
Gorące pozdrowienia i dobrej magii!!!
Świetna wrzutka, wypróbuję w praktyce, jak tylko będę mógł.
Nic dodać, nic ująć, Carlos !!
Wielkie dzięki za Twój wkład i za to, że dzielisz się tym ze wszystkimi.
Wiesz, że jestem Twoim fanem i już niedługo będę miał Twoje „Engendro”, żeby nacieszyć się Twoim talentem. To będzie pierwszy egzemplarz w Ameryce!!!
Uściski
Szczerze mówiąc, rozwala mi system to, czego się uczę w tym klubie. Jedyne, co mogę powiedzieć, to: jesteście wielcy! 👏👏👏
@Boky:
Już o tym rozmawialiśmy, taki biznes... ale nikt cię nie zmusza do kupowania 😊
Wiesz przecież, że ja po samym obejrzeniu trailera już znam metodę i robię ten trik bez kupowania go 😉, dlatego zupełnie nie obchodzi mnie ten model biznesowy.
@Boky:
I masz całkowitą rację, gimmicki są spoko, ale nie można (i nie powinno się) zapominać o klasyce.
@cdiaz, ten pomysł ze słomkami to absolutny hit.
Zrobiłem też sobie taki „osłabiacz rogów”, żeby po prostu go mieć, choć wątpię, że będę z niego korzystał, bo tradycyjną metodą robię to błyskawicznie.
Już go przetestowałem – jest mega wygodny i prosty w użyciu, jestem zachwycony!!!
Jeszcze raz dzięki za podzielenie się pomysłem.
Muszę przyznać, że Twój pomysł już teraz jest perfekcyjny, choć mi chodzi po głowie jeszcze kilka rzeczy...
Pomyślałem (jakżeby inaczej, głowa cały czas pracuje) o zrobieniu jakiegoś uchwytu na słomkę, żeby była na odpowiedniej wysokości i od razu gotowa do użycia. Nie wiem, czy to wyjdzie na plus czy na minus, ale może to przetestuję – w razie czego dam Wam znać.
Myślałem też nad jakimś zautomatyzowanym projektem, żeby po prostu włożyć kartę z rozwarstwionym rogiem i żeby wszystko robiło się samo – myślę, że to nie byłoby trudne do zrobienia.
Ale to tylko takie luźne pomysły, które sobie zapisuję i nie wiem, czy cokolwiek z tego wyjdzie, po prostu chciałem się podzielić przemyśleniami.
Pozdrawiam i dobrej magii!!!
Wielkie dzięki za Twoje przemyślenia i pomysły @Zeta.
Jeśli chodzi o rozwarstwiacz do kart, daj mu szansę i naklej na niego trochę papieru ściernego albo użyj pilniczka do paznokci, żeby wymusić rozdzielenie warstw karty. Zauważysz różnicę, możesz też użyć pilniczka do paznokci:
Papier ścierny sprawia, że osłabione warstwy odklejają się znacznie lepiej.
Co do uchwytu, mam to już w pamięci – jeden z kolegów zdążył już nawet zaprojektować i wydrukować go w 3D, ale ja wciąż czekam na wolną chwilę. Mam to na liście rzeczy do zrobienia, razem z kilkoma poprawkami ułatwiającymi rozwarstwianie kart.
Cieszę się, że ze starych rzeczy rodzą się nowe pomysły – to świetny sposób na progres i utrzymanie otwartego umysłu na nowe rozwiązania.
Jak tylko zaprojektuję alternatywę dla słomek ze stali nierdzewnej, pokażę to tutaj. Problem w tym, że potrzebuję czasu na zaprojektowanie, wydruk i testy, ale zajmę się tym, gdy tylko znajdę trochę czasu.
Ufff, rozdzielanie awersów od rewersów 🤦🏻♂️ to najtrudniejsza rzecz w moich dotychczasowych próbach DIY, do tego stopnia, że w końcu odpuściłem 😔
Ale teraz, jak zobaczyłem jak Ty to robisz, to poświęcę jeszcze jedną talię i spróbuję ponownie 😉😅
Pozdrawiam i wielkie dzięki za kawał świetnej roboty, którą tu odwalasz 🫂🫂🫂
Cześć wszystkim!
Chciałem podpytać speców od gaffów, może będziecie w stanie mi pomóc :slight_smile:
Pracuję nad jednym efektem, do którego potrzebuję karty z przypaloną koszulką.
Problem w tym, że jak przypalam ją naprawdę, żeby zrobić ślad, to karta trochę się marszczy albo ślad przebija na twarz.
Macie jakieś rady?
Widziałem, że w talii Supergaff dorzucają przypaloną kartę, ale przypalenie jest na twarzy zamiast na koszulce.
Pozdrawiam!
Cześć @kikercio
Faktycznie, przypalenie karty tak, aby zostawić ślad ognia bez odkształcenia jej w miejscu przypalenia, to spory problem.
W zasadzie nie możesz się spieszyć – jeśli chcesz to zrobić dobrze, musisz podejść do tego z baaaaaaaardzo dużym spokojem.
Pierwszy błąd to chęć zrobienia tego na szybko i zbyt mocne przyłożenie ognia, żeby jak najszybciej zaczęło się przypalać. BŁĄD.
Musisz działać powoli, krok po kroku – karta ma się tlić/przypalać, ale nie nagrzewać zbyt gwałtownie.
Płomień nie powinien bezpośrednio dotykać karty.
No i ogólnie – trzeba poeksperymentować.
Alternatywnie, użycie popiołu lub kawy do stworzenia efektu przypalenia może być świetną opcją dla tych z Was, którzy mają bardziej artystyczną duszę.
@Zeta:
Właściwie nie martwię się tym, że będzie to widać, bo przecież nie jest tajemnicą, że sam to wydrukowałem. Pomyślałem o tym jako o metodzie tworzenia rekwizytów do takich efektów jak „jabłka i kapelusze” czy „centaury i syreny” itp., z użyciem czystych kart.
Obawiam się jednak, że temperatura drukarki może zniszczyć rewersy lub powyginać karty albo coś w tym stylu. Dlatego pytałem.
Pozdrawiam
@ricardorg2283:
W takim razie zrób test :slight_smile:
@ricardorg2283:
Nic nie powinno się stać.
Widziałem filmiki, na których drukują bezpośrednio na kartach i nic złego się nie dzieje.
Oczywiście potrzebujesz szablonu na kartce (żeby wszystko dokładnie wymierzyć), na którym potem ułożysz kartę do druku (chyba że masz specjalną drukarkę do kart).
Tak czy siak, karty blank face są dwa razy droższe niż zwykłe karty (mniej tuszu, a droższe 🙄), więc patrząc na to ekonomicznie, niezbyt się to opłaca.
Ale jeśli masz możliwość, zrób test :slight_smile:, zbierzesz trochę doświadczenia i dasz znać, jak poszło.
A mówiąc o kartach gaff, taliach itp...
Żeby zrobić sobie niewidzialną talię z hiszpańskich kart pokerowych (miecze, maczugi, kielichy i monety) i kart amerykańskich (trefle, piki, kiery i karo)
Jak powinienem to zrobić, żeby zajmowała tyle samo miejsca, co zwykła talia? Rozwarstwiając karty i robiąc je cieńszymi? Jest na to jakiś sposób?
Wielkie dzięki za ten poradnik! Dzięki niemu znowu rozbudziła się we mnie ciekawość. Oby tylko nie zniszczyć za dużo kart, hahahahaha.
@Jaime:
Nie wiem dokładnie, o co Ci chodzi z tym „zajmowaniem tyle samo miejsca, co zwykła talia”, ale to żaden problem 😊.
Sam „sekret” niewidzialnej talii (podobnie jak każdej innej talii) jest już powszechnie znany, więc nic się nie stanie, jeśli pokrótce go tutaj wyjaśnię.
Wszystkie koszulki są pokryte roughing sprayem
Niewidzialna talia składa się z 52 kart (wszystkich) ale podzielonych na parzyste i nieparzyste koszulkami do siebie, tak aby dawały w sumie 13 (suma wartości obu kart).
Wyjątkiem są króle, które są złożone król do króla: piki koszulka w koszulkę z kierami, a trefle z karo; czarne króle po stronie parzystej, czerwone po nieparzystej.
W zasadzie pozwala ona na tylko jeden efekt mentalistyczny (choć można jej użyć do przeniesienia karty z jednej talii do drugiej), ale pozwala na zaprezentowanie tego triku na różne sposoby.
W skrócie: każda karta (pomyślana, wybrana z innej talii, czy chociażby podana przez kogoś, do kogo zadzwoni się przez telefon itp.) pojawi się w talii odwrócona koszulką do góry (talię oczywiście zawsze wyjmuje się twarzami do góry i NIGDY nie można dać jej widzom do rąk).
Zazwyczaj od samego początku pokazu trzymam talię w zamkniętej kopercie, w dobrze widocznym dla widzów miejscu.
Przed rozpoczęciem wspominam, że mam zamkniętą kopertę z talią kart i nic poza tym (to akurat zależy, próbowałem różnych sposobów i łączyłem to z wieloma trikami, jeśli chodzi o prezentację samej przepowiedni, ale opisywanie tego zajęłoby mi wieki 😅).
Mam nadzieję, że pomogłem 😊.
Pozdrawiam i udanej magii!!!