Co zrobić z podpisaną kartą po sztuczce?
Dopiero zaczynam i widzę, że mnóstwo osób daje karty do podpisania, żeby istniała tylko ta jedna jedyna. Ale co właściwie robi się z taką kartą po wszystkim? Zmazuje się podpis, czy przy każdym podpisaniu trzeba użyć nowej talii?
Cześć. O jednej rzeczy nikt nie wspomniał: po podpisaniu karty bardzo ważne jest, żeby dobrze zakręcić marker, inaczej wyschnie (żartuję, haha).
A teraz serio: wszystko, co powiedzieliście, jest poprawne. Inny pomysł: jeśli dopiero zaczynasz, masz ograniczony budżet i nie chcesz niszczyć talii ani jej rozdawać, możesz nakleić na kartę zwykłą naklejkę. Niech widz podpisze naklejkę (dzięki temu karta staje się unikalna), a po wszystkim ją odklej (paznokciem idzie to łatwo, bez uszkodzenia karty) i podaruj mu ją jako pamiątkę (a jeśli myślisz o pro-poziomie, użyj naklejki ze swoim logo/reklamą, to działa jak wizytówka).
Pozdrawiam
Oprócz tego, o czym wspomniał @Zeta, sugerowałbym, jeśli masz zamiar robić to często, kupić talię do forzowania (52 takie same karty) – dzięki temu będziesz miał zapas.
Wymusza to na Tobie zmuszenie widza do podpisania właśnie tej karty, ale to żaden problem.
Poza tym zgadzam się z José Luisem, że warto je rozdawać. Ludzie zabierają je ze sobą jako pamiątkę po Tobie.
Chciałem tylko dodać jedną rzecz.
Co ciekawe, ja akurat talii do forsowania nie używam do forsowania czegokolwiek 😊.
Moim zdaniem to bardzo rzuca się w oczy, zwłaszcza jeśli robisz magię w tym samym miejscu, że każdemu, kto wybiera kartę, jakimś cudem zawsze trafia się ta sama „losowa” karta.
Dlatego wolę zwykłe talie, które są tańsze niż talie do forsowania i zmuszają cię do zmiany forsowanej karty przy każdym triku.
W moim przypadku talie do forsowania służą mi do robienia wszelkiego rodzaju gimmicków, bo do tego akurat są mega przydatne.
A najczęściej używałem ich do robienia wszelkiego rodzaju wariantów triku torn and restored.
Tak czy siak, to oczywiście też jest jakaś opcja 😄.
Pozdrawiam!!!!
😂 😂 😂
Zazwyczaj podpisane karty rozdaje się widzom na pamiątkę.
A jak ich nie oddajesz, to po prostu używasz ich normalnie.
Podpis w niczym jej nie przeszkadza 😊.
Kiedy zaczynamy (zwłaszcza jeśli nie chcemy wydawać za dużo kasy), nie robi się sztuczek z podpisywaniem czy darciem kart...
Kartę podpisuje się, żeby zidentyfikować ją jako unikalną w jakiejś rutynie z wędrującą kartą czy transpozycją, albo chociażby przy efekcie rozdarcia i scalenia.
Podpisane karty mogą być forsowane albo wybrane zupełnie dowolnie. Tak czy inaczej (jeśli zamierzasz oddać tę kartę widzowi) najlepiej mieć dwie identyczne talie – jedną główną, a drugą zapasową – i na bieżąco uzupełniać tę pierwszą kartami z drugiej.
W miarę jak w zapasowej talii będzie ubywać kart, w głównej będziesz musiał zacząć forsować te karty, które wciąż masz w zapasie.
I to właściwie tyle, 😊
Pozdrawiam i udanej magii!!!