Cześć, mam wielki dylemat. Jakie triki polecacie do street magic? Oprócz Karty Ambitnej?
Proszę, dajcie mi jakieś pomysły, wciąż robię tę samą rutynę i chciałbym nauczyć się czegoś nowego :( kfns
Proszę, dajcie mi jakieś pomysły, wciąż robię tę samą rutynę i chciałbym nauczyć się czegoś nowego :( kfns
Chcę się podzielić jednym z moich ulubionych efektów, które osobiście uwielbiam robić.
To...
Voodoo od Justina Millera
I na szczęście dla Ciebie (i dla całego forum) jest "udostępniony za darmo" na https://magicstream.com/
Więc bez zbędnego przedłużania – oto trailer i link do efektu.
LINK DO EFEKTU (z pełnym wyjaśnieniem po angielsku) i do jego TRAILERA
https://magicstream.com/programs/voodoo-justin-miller
Mega dobre!!! Czy na stronie jest jeszcze jakiś "odblokowany" trik? Szukałem, ale nie jest to dla mnie jasne
Mogę Ci polecić Sun and Moon
albo inne rutyny z monetami.
Użycie Niewidzialnej Talii to też świetny pomysł, zawsze pomaga.
Chociaż jeśli wolisz coś bez gimmicków,
możesz zrobić Double Exposure – jest genialny i zawsze wywołuje świetne reakcje.
Inny efekt, który możesz pokazać, to gra w trzy karty.
Są wersje, które nie wymagają użycia stołu, co jest mega praktyczne i robi ogromne wrażenie na widzu.
Są też triki matematyczne, które możesz łatwo zrobić.
To prawda, trzeba doszlifować wszystkie sztuczki, ćwicząc je wiele razy, ale to wiele, wiele razy, ale wieeele, wieeele, wieeele razy, ale wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeele razy. Ale trzeba też mieć większy repertuar, jakby poprosili o coś więcej. Italo Castillo ma mnóóóstwo filmików z magią na YouTube, wszystko proste i fajne. Wejdź na jego kanał, a potem w playlisty.
Playlisty: „Sztuczki karciane dla średniozaawansowanych”, „sztuczki dla początkujących” i „łatwe sztuczki karciane” to absolutny hit na start. I najlepsza opcja do street magic.
I chyba był tu taki wątek, w którym pisaliśmy o najlepszych efektach do street magic/impromptu – tamte są naprawdę genialne, nie wiem nawet, jak to opisać.
W pełni się zgadzam z @ricardorg2283. Myślę, że możliwość pokazywania tej samej rutyny tysiąc razy to prawdziwy przywilej – pozwala ją idealnie doszlifować i za każdym razem wyciągać wnioski z poprzedniego wykonania. Możesz też wziąć rutynę, którą już robisz, i stopniowo modyfikować drobne rzeczy albo stawiać sobie wyzwania w stylu: „dzisiaj zrobię to w ten sposób”, „dzisiaj oforsuję kartę” itp.
@Gabriel
Osobiście bardzo lubię Triumph Dai Vernona. To klasyk, który zawsze robi ogromne wrażenie na widzach, a nie potrzebujesz do niego niczego poza zwykłą talią i umiejętnością tasowania w rękach z kontrolą na spód (oraz, opcjonalnie, jakiegoś fałszywego przełożenia). Jeśli to ma być do street magic, to ze względu na brak stołu niezbędna będzie też umiejętność robienia wachlarzy.
Inne opcje, które uważam za bardzo dobre i które są niezwykle łatwe do opanowania i wykonania (choć wymagają już czegoś więcej niż zwykłej talii), to karty Kameleon, Hopping Half (numizmagia) oraz szkatułka z przepowiednią (mentalizm). Oprócz tego ostatniego, reszta jest dostępna w sklepie Magia & cardistry.
Pozdrawiam!
Sprawdzałeś już to?
https://magiaycardistry.com/producto/street-magic/
Chociaż szczerze mówiąc, nie widzę żadnego problemu w pokazywaniu ciągle tej samej rutyny. Jeśli to na street magic, to i tak zawsze będziesz to robić dla zupełnie innych ludzi.
Pozdro