Początki z Matrixem
Ponieważ to prawdopodobnie jeden z efektów, które fascynują mnie najbardziej, zwłaszcza po tym, jak zobaczyłem, jak Luis Olmedo wykonuje go metr ode mnie, zabrałem się za projekt Matrix Luisa – jest genialny, choć od 50. minuty sprawa zaczyna się robić konkretnie skomplikowana, hahaha.
Wrzucam tutaj małą rutynę, żeby pokazać, jak mi idzie... Na razie kradzież (kradzież) Paula Harrisa sprawia mi jeszcze trochę trudności.
Dzielę się tym, żeby sprawdzić, co myślicie o timingu i takich tam (lajki i reszta mnie kompletnie nie obchodzą, wrzucam, żeby się uczyć, a nie dla nastoletnich bzdur).
Excellent! The timing, the gestures... all great.
Just a thought: I always handle the 4 cards the same way, whether one is being stolen or not. Here, on the fourth one, it looks different, much cleaner, and I'd keep it consistent to avoid tipping anything. Although you could argue that when you're down to just one, you can make an exception... yeah.
There are arguments for everything, but that concept of "uniformity of motion" in magic really resonates with me, especially when it comes to moves versus no moves.
Best,
Rafa
Dzięki za miłe słowa, Rafa.
W sumie to po prostu trzymałem się wskazówek Luisa Olmedo z projektu Matrix heheh.
Ale powoli, krok po kroku. Szczerze mówiąc, ten steal Paula Harrisa jeszcze nie do końca mi leży, no ale cóż... jakoś idzie! Zmienię sposób odkładania czwartej, żeby zachować jednolitość ruchu. 🫡
Pięknie! Świetna robota!!
Świetnie Ci idzie. Na pewno dasz radę to ukończyć.
Jesteś wielki!!