Szanując zdanie pozostałych kolegów, idealna talia dla początkujących to dokładnie ta sama, której używają zawodowcy: Bicycle Standard. Zapewniam Cię, że niezależnie od wydanych pieniędzy nie poczujesz żadnej różnicy w porównaniu do Supreme Line, Rider Back (to te same karty, tylko w innym pudełku), Elite itd. Poza tym 99% gimmicków, których będziesz używać, bazuje na Bicycle'ach.
Zauważysz, że Tally-Ho ślizgają się trochę mniej, co akurat mi odpowiada, bo czasem karty mi się wyślizgują. Poza tym są nieco solidniejsze i lepiej znoszą wilgoć.
Bee są świetne, ale nie mają białej ramki i fatalnie maskują odwrócone karty.
Copagów używałem niewiele, ale te, z którymi miałem do czynienia (akurat NEO), też są fantastyczne, solidne i nieco sztywniejsze. Też mniej się ślizgają.
Idąc dalej, możesz zacząć używać talii preparowanych, tak jak radzili inni. Z nich wszystkich chyba Svengali jest najciekawsza, ponieważ jej zasada działania jest wykorzystywana w innych taliach (Nudysta, Pop-eyed, Six Pack, efekt Berglasa, efekt Bogus itd.) i warto jej używać, żeby to dobrze zrozumieć. Wystarczy Ci tania wersja za jakieś 3 euro, bo wątpię, żebyś często pokazywał ją widzom.
Talia ze skosem (stripper) i niewidzialna talia mają świetne właściwości, ale ta pierwsza rzadko kiedy przydaje się do praktycznych efektów, a tej drugiej używa dosłownie 100% początkujących iluzjonistów. Chcesz być taki jak wszyscy?
Najlepsze w niewidzialnej talii (czy Brainwave, czy jakiejkolwiek innej wersji) nie są same jej właściwości, ale to, że zmusza do myślenia: potrzebujesz systemu, żeby ją uporządkować – możesz użyć klasycznego układu albo stworzyć własny. A to możesz potem przenieść na całą swoją karcianą magię: kolejność kolorów, układ barw, przyporządkowanie wartości, a nawet sposób wkładania talii do pudełka. Sam efekt to sprawa drugorzędna (prezentacja zawsze wygląda tak samo: „dziś rano śniła mi się karta...”), najważniejsze, że to zmusi Cię do poukładania sobie wszystkiego w głowie.
W przyszłości zaczną przychodzić Ci do głowy pomysły, do których będziesz potrzebować kart blank face, blank back, double face czy kart do forsowania. Spokojnie, na rynku jest niemal wszystko – ja sam na przykład bardzo często używam kart blank face. Będziesz miał czas, żeby je kupić, kiedy pojawi się taka potrzeba.
Bez dwóch zdań polecam Ci Bicycle. Osobiście bardziej polecałbym Rider Backi, ale Standardy też nie są złe, choć moim zdaniem wypadają słabiej. No i polecam kupować je w sklepach iluzjonistycznych:
Jeśli chodzi o ilość i kolor, na dobry początek kupiłbym dwie niebieskie i jedną czerwoną. Jedna niebieska będzie główną talią, druga posłuży do podmian na talie preparowane, do duplikatów, efektów z dwiema takimi samymi taliami... a czerwona do wszystkiego, co wiąże się ze zmianą koloru, do robienia takich efektów jak Chicago Opener, zmiana koloru talii...
I radzę Ci częściej używać niebieskiej, bo mój nauczyciel magii powiedział mi kiedyś, że zmiana koloru karty (lub całej talii) z niebieskiego na czerwony robi na widzu większe wrażenie niż z czerwonego na niebieski.
Poza tym Bicycle są idealne, ponieważ prawie wszystkie triki, w których używa się gimmicku, są sprzedawane z kartami Bicycle. Mam na myśli to, że w każdym sklepie znajdziesz talię z samymi identycznymi kartami marki Bicycle, ale nigdy nie znajdziesz talii z identycznymi kartami marki Juggler (na przykład).
Na koniec poradziłbym Ci, że jeśli wolisz czerwone, inną talię lub inny kolor, zawsze kupuj dokładnie ten sam model. Przy robieniu podmian na talie trikowe lub preparowane, jeśli użyjesz innych talii, widz pomyśli: „dlaczego to inna talia?”. Mówię z doświadczenia 😅 pewnego dnia zepsuło mi to trik i od tamtej pory zawsze będę kupować NIEBIESKIE Bicycle.
Mam nadzieję, że to pomogło i życzę powodzenia z kartami Bicycle.
Bez dwóch zdań, zdecydowanie Bicycle. Ale płacenie 1 € czy trochę więcej na bazarze a to, ile kosztują Standardy czy Rider Backi, to zupełnie inny świat
W pełni się zgadzam z @malbisudlf2. Na start nie potrzebujesz preparowanych talii, a właściwie to odradzałbym używanie ich podczas pierwszych pokazów. Zwłaszcza jeśli prezentujesz magię rodzinie i znajomym – znają Cię od lat, a tu nagle wyskakujesz jako iluzjonista i... cóż, zazwyczaj nie dociera to do nich od razu i zaraz będą chcieli sprawdzać karty itd., itp.
Mimo to zdecydowanie polecam zacząć ćwiczyć z tymi, które polecił @malbisudlf2.
Tak naprawdę na start nie potrzebujesz żadnej preparowanej talii, ale pierwsze, które bym kupił, to niewidzialna talia, talia Stripper i talia Svengali
Szanując zdanie pozostałych kolegów, idealna talia dla początkujących to dokładnie ta sama, której używają zawodowcy: Bicycle Standard. Zapewniam Cię, że niezależnie od wydanych pieniędzy nie poczujesz żadnej różnicy w porównaniu do Supreme Line, Rider Back (to te same karty, tylko w innym pudełku), Elite itd. Poza tym 99% gimmicków, których będziesz używać, bazuje na Bicycle'ach.
Zauważysz, że Tally-Ho ślizgają się trochę mniej, co akurat mi odpowiada, bo czasem karty mi się wyślizgują. Poza tym są nieco solidniejsze i lepiej znoszą wilgoć.
Bee są świetne, ale nie mają białej ramki i fatalnie maskują odwrócone karty.
Copagów używałem niewiele, ale te, z którymi miałem do czynienia (akurat NEO), też są fantastyczne, solidne i nieco sztywniejsze. Też mniej się ślizgają.
Idąc dalej, możesz zacząć używać talii preparowanych, tak jak radzili inni. Z nich wszystkich chyba Svengali jest najciekawsza, ponieważ jej zasada działania jest wykorzystywana w innych taliach (Nudysta, Pop-eyed, Six Pack, efekt Berglasa, efekt Bogus itd.) i warto jej używać, żeby to dobrze zrozumieć. Wystarczy Ci tania wersja za jakieś 3 euro, bo wątpię, żebyś często pokazywał ją widzom.
Talia ze skosem (stripper) i niewidzialna talia mają świetne właściwości, ale ta pierwsza rzadko kiedy przydaje się do praktycznych efektów, a tej drugiej używa dosłownie 100% początkujących iluzjonistów. Chcesz być taki jak wszyscy?
Najlepsze w niewidzialnej talii (czy Brainwave, czy jakiejkolwiek innej wersji) nie są same jej właściwości, ale to, że zmusza do myślenia: potrzebujesz systemu, żeby ją uporządkować – możesz użyć klasycznego układu albo stworzyć własny. A to możesz potem przenieść na całą swoją karcianą magię: kolejność kolorów, układ barw, przyporządkowanie wartości, a nawet sposób wkładania talii do pudełka. Sam efekt to sprawa drugorzędna (prezentacja zawsze wygląda tak samo: „dziś rano śniła mi się karta...”), najważniejsze, że to zmusi Cię do poukładania sobie wszystkiego w głowie.
W przyszłości zaczną przychodzić Ci do głowy pomysły, do których będziesz potrzebować kart blank face, blank back, double face czy kart do forsowania. Spokojnie, na rynku jest niemal wszystko – ja sam na przykład bardzo często używam kart blank face. Będziesz miał czas, żeby je kupić, kiedy pojawi się taka potrzeba.
Mam nadzieję, że pomogłem, pozdrówki!
Bez dwóch zdań polecam Ci Bicycle. Osobiście bardziej polecałbym Rider Backi, ale Standardy też nie są złe, choć moim zdaniem wypadają słabiej. No i polecam kupować je w sklepach iluzjonistycznych:
https://tienda.magiaycardistry.com/producto/bicycle-standard/
Jeśli chodzi o ilość i kolor, na dobry początek kupiłbym dwie niebieskie i jedną czerwoną. Jedna niebieska będzie główną talią, druga posłuży do podmian na talie preparowane, do duplikatów, efektów z dwiema takimi samymi taliami... a czerwona do wszystkiego, co wiąże się ze zmianą koloru, do robienia takich efektów jak Chicago Opener, zmiana koloru talii...
I radzę Ci częściej używać niebieskiej, bo mój nauczyciel magii powiedział mi kiedyś, że zmiana koloru karty (lub całej talii) z niebieskiego na czerwony robi na widzu większe wrażenie niż z czerwonego na niebieski.
Poza tym Bicycle są idealne, ponieważ prawie wszystkie triki, w których używa się gimmicku, są sprzedawane z kartami Bicycle. Mam na myśli to, że w każdym sklepie znajdziesz talię z samymi identycznymi kartami marki Bicycle, ale nigdy nie znajdziesz talii z identycznymi kartami marki Juggler (na przykład).
Na koniec poradziłbym Ci, że jeśli wolisz czerwone, inną talię lub inny kolor, zawsze kupuj dokładnie ten sam model. Przy robieniu podmian na talie trikowe lub preparowane, jeśli użyjesz innych talii, widz pomyśli: „dlaczego to inna talia?”. Mówię z doświadczenia 😅 pewnego dnia zepsuło mi to trik i od tamtej pory zawsze będę kupować NIEBIESKIE Bicycle.
Mam nadzieję, że to pomogło i życzę powodzenia z kartami Bicycle.
i cześć
Cześć. Cóż, nie wiem, czy istnieje idealna talia, ale moim zdaniem Bicycle są świetne na start (i do dalszego treningu też).
Pozdrawiam
Bez dwóch zdań, zdecydowanie Bicycle. Ale płacenie 1 € czy trochę więcej na bazarze a to, ile kosztują Standardy czy Rider Backi, to zupełnie inny świat
W pełni się zgadzam z @malbisudlf2. Na start nie potrzebujesz preparowanych talii, a właściwie to odradzałbym używanie ich podczas pierwszych pokazów. Zwłaszcza jeśli prezentujesz magię rodzinie i znajomym – znają Cię od lat, a tu nagle wyskakujesz jako iluzjonista i... cóż, zazwyczaj nie dociera to do nich od razu i zaraz będą chcieli sprawdzać karty itd., itp.
Mimo to zdecydowanie polecam zacząć ćwiczyć z tymi, które polecił @malbisudlf2.
Udanej magii!
A jeśli chodzi o talie preparowane, to też powinienem jakąś mieć, czy są raczej opcjonalne? Jeśli są ważne, to od których polecacie zacząć?
Tak naprawdę na start nie potrzebujesz żadnej preparowanej talii, ale pierwsze, które bym kupił, to niewidzialna talia, talia Stripper i talia Svengali