Magazyn Magika - Preparaty antypoślizgowe, woski, masa mocująca (Blu Tack), kropki klejące i taśma dwustronna
Ten wpis będzie krótki, ponieważ ma charakter czysto informacyjny, głównie dla początkujących. Oczywiście Ci z Was, którzy siedzą w magii od dłuższego czasu, znają już te wszystkie rzeczy i ich wielorakie zastosowania.
Magazyn, według słownika to szafka, zazwyczaj wnękowa, z drzwiami i półkami, w której przechowuje się różne przedmioty.
W tym kontekście, jeśli jesteś początkujący, może to być "walizka magika" lub "magiczna szuflada", ale z czasem każdy z nas gromadzi coraz więcej sprzętu i zwykła szuflada przestaje wystarczać.
PREPARATY ANTYPOŚLIZGOWE
Substancje, których właściwości pomagają zredukować ślizganie się kart i zwiększają tarcie. W magii stosuje się je do niektórych talii oraz do rozmaitych efektów magicznych.
Istnieją preparaty dedykowane stricte do magii oraz alternatywy (jak to zwykle bywa) w formie sprayu, płynu lub wosku w sztyfcie (ten rodzaj wosku nie jest tym samym, co wosk dla magików).
Najlepsze (moim zdaniem)..., każde.
Najważniejsza nie jest tutaj marka produktu, ale „zręczne łapy” (zręczność i wprawa), jakie posiadamy podczas nanoszenia specyfiku, NIEZALEŻNIE OD TEGO, CO TO ZA PRODUKT.
Przy stosowaniu na pojedynczą kartę, ewentualna wpadka nie jest problemem. Jednak przy przygotowywaniu na przykład talii typu Invisible Deck lub Svengali Deck, trzeba nałożyć produkt na wiele kart (cokolwiek by to było) i właśnie wtedy musimy uruchomić ukrytą supermoc zwaną "CIERPLIWOŚCIĄ" i robić to bez pośpiechu, na spokojnie.
Produkty? Jest ich mnóstwo. Tych typowo „magicznych” nawet nie wymieniam, bo proste wyszukanie w Google powinno wystarczyć.
Z zasady lepiej sprawdzają się spraye, bo są mniej widoczne lub całkowicie niewidoczne (jeśli zostaną dobrze nałożone). Dostępne są wersje jednostronne i dwustronne (droższe).
Ja używam magicznego preparatu antypoślizgowego w sztyfcie do kilku kart lub pojedynczych egzemplarzy.
To twardy wosk, który pachnie jak smar do kopyt.
Alternatywy?...
Spraye winylowe, spraye z płynną gumą, spraye z lakierem matowym.
Wszelkiego rodzaju matowe lakiery w sprayu lub płynie.
Wosk antypoślizgowy do okularów.
Do całych talii używam matowego lakieru bezbarwnego, nakładanego DOBRYM PĘDZLEM, i sprawdza się świetnie.
WOSKI, MASA MOCUJĄCA, KROPKI KLEJĄCE I TAŚMA DWUSTRONNA
Wszystkie używane, ogólnie rzecz biorąc, do tego, do czego służą: do klejenia. W magii wykorzystuje się je do rozmaitych efektów, np. pełnej kontroli nad kartą wybraną przez widza, a potem sprawienia, by pojawiła się GDZIEKOLWIEK CHCESZ (mówię o tym ogólnie, bo istnieje mnóstwo sposobów na osiągnięcie tego samego efektu), albo aby sprawić, by karty „przykleiły się” do dowolnej powierzchni.., np. do sufitu.
O tych materiałach niewiele więcej można powiedzieć (na razie), po prostu miejcie je w swoim magicznym magazynie.
DODATEK:
Innym bardzo ciekawym produktem jest klej repozycjonowalny (w sztyfcie lub sprayu).
Tak jak Wam mówię, na spokojnie i krok po kroku, będziemy przyglądać się każdemu z nich i ich zastosowaniom.
Siemanko wszystkim
Widzę tu sporo świetnych pomysłów na preparowanie kart. Podrzucę Wam jeszcze dwa moje patenty, które sam stosuję, a są super tanie.
1.- Woskowe zatyczki do uszu z apteki.
2.- Klej tymczasowy o nazwie ZIG. Jeśli nałożysz go na kartę i od razu złączysz z drugą, skleją się na stałe i nie da się ich rozdzielić. Jeśli jednak po nałożeniu odczekasz chwilę – nie trzeba długo – po złączeniu z drugą kartą będzie można je z łatwością rozdzielić.
O WOSKU i BLU TACKU
Oba produkty używane głównie do obsługi niewidzialnej nici w close-upie, zarówno zwykłej, jak i elastycznej.
Prawdę mówiąc, odkąd wypróbowałem Blu Tack, prawie przestałem używać wosku magicznego do robienia pętli (zwłaszcza zimą, gdy wosk jest trudniejszy do formowania przez chłód). Do reelów nadal używam wosku.
Blu Tack jest tańszy, czystszy i od razu gotowy do ponownego użycia (choć nie maskuje się na skórze tak dobrze jak wosk).
Z drugiej strony, wosk magiczny bywa drogi jak na to, czym jest (wosk pszczeli bielony na słońcu), a zimą twardnieje i jest trudny w obróbce.
Zaletą wosku jest to, że na dłuższą metę można go używać prawie w nieskończoność, myjąc go i usuwając zanieczyszczenia raz za razem (ale trzeba mieć do tego cierpliwość).
I stąd ten post.
Na dzień dzisiejszy uważam, że najlepiej używać Blu Tacku, nie rezygnując jednak całkowicie z wosku (lub przynajmniej warto go mieć pod ręką).
A teraz do rzeczy:
Jeśli znacie jakiegoś pszczelarza, 😊, zawsze możecie poprosić o "resztki" plastrów (zwłaszcza te odpadowe), które w magii sprawdzają się wyśmienicie.
Tak jak te kawałki, które dostałem od znajomego, u którego kupuję miód.
Nie robiłem zdjęć ani filmu z procesu, ale w skrócie: wrzucamy wosk do rondelka z wodą, czekamy aż się zagotuje i stanie się płynny, a potem wyłączamy ogień i czekamy, aż wszystko wystygnie.
Zanieczyszczenia zawsze zostaną na dnie bloku wosku, wystarczy je zeskrobać.
Jeśli dodamy odrobinę (i przez odrobinę mam na myśli bardzo mało) wody utlenionej, gdy zacznie wrzeć, i utrzymamy wrzenie przez 15-20 minut, wybielimy wosk.
(jeśli przesadzicie z wodą utlenioną, wosk się skruszy i będzie do niczego)
(Naturalną metodą wybielania wosku pszczelego jest wystawienie go na słońce, ale ponieważ można to robić tylko latem, w okresach bezsłonecznych metoda chemiczna działa idealnie)
Oto wynik. Darmowy wosk w sporym zapasie, gotowy do użycia.
Pozdrawiam wszystkich!
Podpinam się pod wątek, żeby dorzucić filmik Armando De Miguel, w którym wyjaśnia różne rodzaje roughing sprayu – tak tylko, żeby uzupełnić ten świetny materiał od @Zeta.
Ma też drugi filmik, w którym pokazuje konkretne zastosowania roughing sprayu, ale jeśli nie potrzebujecie linku na już, to zostawmy to na później 😉 hehehe
Świetny pomysł!
Wypróbuję to w praktyce i zobaczę, jak pójdzie.
Wielkie dzięki.
To mega ciekawy temat. Fajnie by było, gdybyś rozwinął go bardziej.
@Ismael Obis Escuer:
Oj tak, zdecydowanie. :slight_smile:
@Ismael Obis Escuer:
Dla mnie żaden problem, ale powolutku.
Służą do naprawdę wielu rzeczy, ale ponieważ nie chcę zdradzać zbyt konkretnych zastosowań (żeby nie wyjawiać sekretów trików, które wciąż są w sprzedaży, a których działanie opiera się na użyciu tych produktów), muszę bardzo dobrze przemyśleć, jak wyjaśnić ich zastosowanie, starając się jednocześnie szanować kreatywność ludzi, którzy zadali sobie trud, by stworzyć i podzielić się swoim pomysłem.
To trochę jak bieganie ze związanymi nogami, dlatego mówię: spokojnie i powolutku. 😅
Pozdrawiam i udanej magii!!!